Od najmłodszych lat, zanim jeszcze posiądziemy umiejętność świadomego używania komunikacji werbalnej, czyli po prostu mówienia, porozumiewamy się z otoczeniem za pomocą języka gestów i mimiki. Nasze najstarsze wspomnienia z dzieciństwa nie dotyczą słów, ale … zapachów i smaków.
Z badań o skuteczności komunikacji, przeprowadzanych niezależnie od siebie przez wiele ośrodków, wynika, że treść wypowiedzi, a więc to co przekazujemy za pomocą słów tylko w 7% wpływa na wiarygodność i skuteczność komunikacji, w 38% decyduje o tym ton głosu, a aż w 55% istota naszego przekazu zależy od komunikacji pozawerbalnej, czyli tego, jak sprawnie działa nasz “język ciała”.
W Stanach Zjednoczonych, gdzie wiedzę o języku ciała wykorzystują prawie wszyscy, począwszy od Prezydenta Busha, a skończywszy na specjalistach od zarządzania zasobami ludzkimi, przeprowadzono eksperyment, którego zaskakujące wyniki podważyły sens płacenia horrendalnych pensji “łowcom głów”. Otóż wykorzystując nabór pracowników, ogłoszony przez jedną z dużych firm nagrano kilkanaście rozmów kwalifikacyjnych z ludźmi starającymi się o pracę na różne stanowiska. Następnie poproszono przypadkowo wylosowane osoby o ocenienie potencjalnych pracowników zgodnie z kryteriami przyjętymi przez Dział Kadr. Utrudnienie polegało na tym, że każdą ze starających się o pracę osób pokazywano tylko przez kilka minut, a do tego… z wyłączonym głosem.
Spodziewano się, że badania wykażą dużą zgodność kwestionariuszy oceny sporządzonych przez “łowców głów” z kwestionariuszami wypełnionymi przez badane osoby. Szokująca okazała się jednak miara tej zgodności sięgająca ok. 80%. Okazało się bowiem, że pierwsze wrażenie wyniesione z obserwacji gestów i mimiki potencjalnych pracowników pozwalało znakomicie określić ich predyspozycje psychofizyczne, upodobania, a nawet stopień kompetencji zawodowej.
Gesty
Człowiek za pomocą słów przekazuje informacje przede wszystkim o faktach. Dzięki mowie ciała możemy jednak poznać prawdziwe uczucia i emocje, odczytać sekrety, które ktoś próbuje przed nami ukryć. Język niewerbalny to mowa gestu, koloru, zapachu. Można zatem powiedzieć, że to co naprawdę ważne odbieramy zmysłem wzroku, powonienia i dotyku.
W przypadku braku spójności między tym co słyszymy, a tym co sygnalizuje nam mowa ciała naszego rozmówcy, zwykle interpretujemy jako prawdziwe sygnały niewerbalne, nawet jeśli sobie tego nieuświadamiamy. Warto szkolić się w zakresie komunikacji niewerbalnej (szkolenie)
Najczęstsze gesty i ich znaczenie:
- podawanie ręki, gest czyniony przez nas każdego dnia, może mieć decydujące znaczenie, jak odbierają nas inni ludzie: rybka (”zwiędła dłoń” odbierana jest jako brak szacunku dla rozmówcy, słaby charakter, zwątpienie), nakładka (próba dominacji, pokazanie wyższości), ojciec chrzestny (uściśnięcie dłoni rozmówcy obiema rękami - próba zjednania sobie osoby, pokazania jej dominacji “po ojcowsku”), podkładka (pokazanie uległości), podanie końcówki palców (niechęć do bliższego kontaktu, introwertyk), uściśnięcie dłoni (szacunek, partnerstwo, otwartość na kontakty).
- otwarte dłonie, znak otwartości na innych, pewności siebie, dobrych zamiarów (dawniej - pokazanie dłoni jako gest pokojowych zamiarów, bez broni, kamienia itp.) Porównaj - przysięga z otwartą dłonią uniesioną do góry!
- dłonie ściśnięte, bądź schowane np. pod stół (brak pewności siebie, lęk, nieczyste zamiary)
- rozwarte, uniesione ramiona (otwartość, opiekuńczość, mądrość, władza - gest Papieża, polityków)
- splatanie rąk na piersiach przez mężczyzn (tworzenie bariery, niepewność)
- machanie wystawionym do góry palcem wskazującym (gest forsowania wzbudzający agresję, “patrzcie, jestem lepszy, wiem co mówię”, straszenie)
- nogi schowane pod krzesłem, “nogi w starterach” (niepewność, chęć ucieczki)
- Badacz komunikacji pozawerbalnej Desmond Morris powiedział, że “kłamstwa łaskoczą”!!!
- zatykanie ust ręką podczas mówienia (niepewność, zakłopotanie, nieszczere intencje)
- pocieranie: nosa (”coś tu śmierdzi”), powiek (”czy ja dobrze widzę?”), drapanie po szyi, pocieranie ucha (”czy ja dobrze słyszę?”) - gesty wyrażające, że “ktoś tu kłamie”.